Yeezy nie żyją?

Nie wiem jak wasze obuwie od Kanyego ale moje nigdy do mnie nie mówiło…

Totalnie nie rozumiem hejtu, który spływa aktualnie na 350, nagle wszyscy sneakerheadzi postanowili po prostu opluć tego buta – co się stało?

Przecież dopiero WY wszyscy podklejaliście, malowaliście i lizaliście Boosta zanim wyszliście w Yeezy z domu.

Ja rozumiem, że nakład tych butów ostatnio drastycznie się zwiększył, ale to nadal TEN SAM model, oprócz kolorów nic się tam nie zmieniło.

Jeżeli kupujecie parki tylko dlatego, że osiągają ogromną wartość na rynku wtórnym to już teraz gratuluję Waszej „zajawy”.

Jeśli jednak te wszystkie brzydkie słowa spowodowane są tym, że po prostu chcecie mieć mega limitowaną parę, której nie ma nikt inny to nie rozumiem dlaczego nie zrobicie personalizowanego buta dla siebie?

Tak jak to zrobił np. ZULUKUKI:

IMG_0037

Takie rzeczy oferuję EMBRO, ale to nie jest chamska reklama.

(customerów w Polsce jest kilku) 😉

Wracając do tematu, naprawdę szkoda mi osób, które wręcz modliły się do tych butów, tylko po to, żeby je teraz zmieszać z błotem..

Moim zdaniem, jeżeli jesteś fanem danego buta to po prostu cenisz sobie design, bryłe czy wygodę danej parki i nie powinno mieć znaczenia to czy nakład modelu to był 1 mln czy 1 sztuka.

Chociaż sam czuję, że adidas postępuje źle zalewając rynek ogromnymi ilościami tego wydania, to nigdy nie powiem złego słowa na sam projekt, który mi się podoba i raczej będę się starał złapać każdą kolorystykę, która mi wpadnie w oko, jak te ostatnie:

Yeezy beluga 2.0 jedno Yeezy blue tint piąte

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podsumowując.

Czy Yeezy nie żyją?

Moje nigdy nie żyły – to tylko but przecież.

Czy Hype na te buty spadł?

Spadł, ale nie przejmuję się, moje 350 podobają mi się tak samo jak podobały rok temu 😉

 

Pozdro!

Nowciax

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *